• Wpisów:213
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:10
  • Licznik odwiedzin:36 011 / 2405 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Hej!
Jak wiecie/widzicie, ostatnio mnie nie było. Mój ostatni post był napisany w niedzielę wieczorem.
Od tamtej pory parę rzeczy się pozmieniało. Mówiłam a raczej pisałam Wam ,że idę do lekarza.
W KOŃCU DOWIEDZIAŁAM SIĘ CO MI JEST. Nie będę się rozpisywać, ale ulżyło mi.
Niestety, moja choroba wyklucza codzienne ćwiczenia. Nie mogę, jestem zła a nawet wkur***na.
Już czuję jak obrastam w tłuszcz. Będę starać się jeść jeszcze bardziej racjonalnie. Niestety tak przez minimum 3 miesiące. Spróbuje od następnego tygodnia -jak zacznę brać leki i ból minie- wrócić POWOLUTKU do ćwiczeń. Trudno, choroba, lecz postawiłam sobie cel i mam zamiar go osiągnąć.
Mam tydzień na przemyślenia. :-) BĘDĘ TWARDĄ BABKĄ :-)
Zawsze mi chłopak powtarza, że to we mnie lubi. Jeżeli chce coś osiągnąć to idę nawet "po to"
po trupach :-)No cóż do szkoły chodzę - nie ucieknę od niej w żadną stronę - więc lecę się uczyć bo dłuuuuuga droga przede mną. ZA 2 TYGODNIE EGZAMINY JESTEM PRZERAŻONA!!!
Do następnego posta, kochani :-*
P.S. Cały czas gorąco Was zapraszam na mojego 2 bloga. Jest pisane to samo, ale o dużo ładniejszy jest tamten blog
http://kawalekomnie.blogspot.com/


 

 

Dobry Wieczór!
Przepraszam ,że ostatnio się nie odzywałam ale wyjechałam potrzebowałam chwili odpoczynku od obowiązków, nauki. Potrzebowałam wyłączyć myślenie. Od dzisiejszej nocy nie śpię, czekam, boję się.
Jutro idę do lekarza, dowiem się w końcu co mi jest. Jestem przerażona. Rok temu było to samo, podejrzewali o jakąś chorobę i wypisali ze szpitala do domu. Od 2 miesięcy znów się zaczęło... Jutro będzie wszystko wiadomo. CZEKANIE MNIE ZABIJA...
Podobnież mówi się ,żeby nie tracić nadziei. Ja jakoś próbuję. Stres mnie zjada. Ważne bym dowiedziała się w końcu czegoś. MAM DOŚĆ CZEKANIA...
Przynajmniej pisząc/prowadząc bloga mogę się poczuć lepiej, wyładować się w jakiś sposób.
Więc zmieńmy temat Ok?
Dziś rano na wsi (totalne zadupie) obudził mnie deszcz stukający o stary dach. Wstałam ogarnęłam się, zjadłam śniadanie i pojechałam do kościoła. Zmarzłam jak diabli. Ale no cóż... Następnie, ok 12 tato zawiózł mnie do mojej 2 połówki. On zawsze wie jak pomóc, wie kiedy potrzebuję się po prostu przytulić i siedzieć w ciszy, a kiedy potrzebuję rozmowy, pocieszenia. W jego ramionach czuje się bezpieczniejsza, wszystko co złe to mija. Byłam u mojego księcia do godziny 17. Ok 18,30 byłam w domu. Rozpakowałam się, posprzątałam. i po prostu wzięłam gorącą i długą kąpiel w pianie. Taki czas na relaks (chociaż próbuję zapomnieć o jutrze).
Tata zrobił racuchy z jabłkiem, pogadaliśmy i też trochę mnie pocieszył.
KOCHAM MOICH NAJBLIŻSZYCH. Teraz piszę do Was i jakoś to ze mnie "ulatuje". Jesteście cudowni. Nic nie robicie, ale pomagacie.
Mimo tych moich "gorszych" dni nie zapominam o inspiracji/motywacji dla Was.
Miłej nocy :-* / ADA

 

 
Hej Kochane!
Nie pisałam już 2 dni. Przepraszam , ale zaczęła się nauka. Teraz piszę bo jakoś mam wolny dzień. Przed momentem wróciłam z 2,5h spaceru z psiakiem. Pierdziele nie ćwiczę dziś. Jestem obolała. :-( Nie wiem co ze mną. Wczoraj tylko było mnie "stać" na Mel B - ABS.
Dobra ale nie zmieniajmy tematu, mój pies jest "zabity".
Nie ma na nic sił - nie dziwie mu się bo ja też ledwo zipię.
Mówiłam Wam ,że byłam ostatnio na zakupach. Kupiłam sobie szpilki (latałam za nimi jak głupia, szukałam w internecie, w sklepach firmowych i nie firmowych aż w końcu znalazłam) w
New Look-u , sukienkę (!!!!! S !!!!!) w H&M no i taki dodatek (lecz bardzo ładny a też mi brakowało takiej rzeczy) - czarny pasek również z H&M. Łącznie na zakupy wydałam 200 zł.
Dziś obudziłam się z wielkim bólem głowy i ogólnie słabo mi było. Do jakieś 14 towarzyszyło mi 37C. Później przeszło... Na szczęście. Niedługo egzaminy, więc nie ma mowy na chorobę.
Jutro jest 1 kwietnia, zaczyna się nabór elektroniczny... JESTEM PRZERAŻONA!!!
Dziś niestety nie zostawię Was z motywacjami ale z outfitem
Chociaż tyle, wybaczcie mi.
Do następnego posta / ADA


  • awatar BrightLove: Ajj, świetne te buty! I trzymaj się nie choruj tylko :) zapraszam do mnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej ptysie (przepraszam ale ostatnio mówię tak na każdego)
Jest już godzina późna a ja dla Was tworzę kolarze z motywacją / inspiracją. Dopiero teraz mam dla Was czas. Ogółem niby go miałam dziś dużo ale korzystałam z odpoczynku.Ale zacznijmy od piątku. Cóż każdy się cieszy kiedy nadchodzi piąty dzień tygodnia , ale ja czułam się okropnie. Mimo cudnej pogody cały czas w szkole odliczałam czas do pójścia do domu. Gdy przyszłam do domu o 15 (byłam jeszcze u babci) obejrzałam coś w TV i nie wiem kiedy ale usnęłam obudziłam się dopiero o 20. Mój organizm po prostu nie wytrzymał tego ,że przez ostatnie 2 dni spałam po 4h. Potrzebny był mu czas na regenerację. Gdy wstałam o 20 w piątek, poszłam się kąpać obejrzałam coś w Tv, poczytałam książkę i poszłam spać około 1 w nocy. Dziś rano obudził mnie tata bo stwierdził ,że za dużo leniuchowania jak na jeden dziś. Wstałam więc ok 11. Cały boży dzień do godziny 16 siedziałam przed TV w piżamie.
JAK MI CZEGOŚ TAKIEGO BRAKOWAŁO!! Tego nie da się opisać. O 17 pojechałam do galerii z tatą. Kupiłam sobie tylko szpilki. A pojechałam tam z wielkimi zamiarami. Zdjęć celowo nie zrobiłam bo jutro się wybieram z samego rana do manufaktury Więc zrobię zdjęcia już wszystkim rzeczą. Teraz rozkoszuję się zdrową koleją (płatki owsiane, suszona żurawina - wszystko zalane jogurtem, a do tego koktajl z bananów z cynamonem. ALE OWOCOWO )
Na dziś to tyle.
Miłej nocy. / ADA





 

 

Hej!
Właściwie mogłabym powiedzieć "Dobry wieczór"... Jak Wam minął dzień? Tak samo strasznie ale niby pogodnie jak mi? Pogoda dziś (zresztą jak zawsze) była nieprzewidywalna. Raz świeciło słońce i aż chciało się wskakiwać w letnie ciuchy, lecz chwilę później nadciągały szaro-granatowe chmury, porywisty wiatr i deszcz. Tak na okrągło. :-/ Ale cieszmy się ,że w ogóle do Nas słońce zawitało :-)
Dziś u mnie w szkole była chodząca tragedia. Na każdej lekcji sprawdzian/kartkówka. Jutro niby mam mało lekcji bo 5, lecz też mam 4 kartkówki (dowiedzieliśmy się o nich dziś) no i 1 poprawę z całego roku. Zamorduję się kiedyś :-/ Nie dość ,że poszłam spać wczoraj o 000 to wstałam ok 50 tylko po to ,by się pouczyć. Nieraz świat ucznia jest przerażający. Nie ćwiczę już 3 dzień. Nie dość , że nie mam czasu to mam problemy chorobowe i się skończy prawdopodobnie szpitalem. Zobaczymy. Nasza kochana służba zdrowia pomimo skierowania PILNEGO, wyznaczyła mi termin na 29 kwietnia. Nie wypowiadam się, bo użyłabym nieprzyzwoitych słów.:-/
Przed momentem przygotowywałam dla Was outfit i jak zawsze motywacje. Była to pewna odskocznia na 20 minut, od książek. Za moment wracam znów do historii.
Lecz pomimo tego wszystkiego wierze ,że ŻYCIE JEST PIĘKNE!!!
Miłego wieczoru./ ADA






 

 


hej !
Jak wiecie dziś jest piątek, a te dziewczyny które czytają mojego bloga wiedzą dodatkowo ,że jest to dzień mojego mierzenia
Za moment podam swoje centymetry po 11 tygodniu!!! Boże jestem w szoku ,że tyle wytrzymałam i jeszcze się nie poddaję!
Dziś nie ćwiczyłam i nie mam zamiaru jestem trochę przeziębiona - kicham, ciągam nosem i mam stan podgorączkowy. Stwierdziłam ,ze lepiej zrobić sobie dzień odpoczynku niż później się czuć jeszcze gorzej i nie ćwiczyć tydzień. Teraz jem kolację - nie wygląda dobrze ale smakuje rewelacyjnie. Połączyłam przyjemne z pożytecznym...
Tzn. pokruszony murzynek, suszona żurawina, suszona morela (mało, ponieważ w dużych ilościach owoce suszone nie są zdrowe), płatki owsiane i wszystko zalane jogurtem. Wiem nie brzmi to świetnie, ale jest świetne
No to czas na wymiary:
Wymiary PRZED:
brzuch-93
Tyłek-101
Uda-92
Piersi-91
Łydki-62
Talia-79
Wymiary PO:
brzuch-82-81
Tyłek-91
Uda-83
Piersi-89
Łydki-57
Talia-66








 

 
Dzień Dobry (spóźnione)!!
Ja właśnie usiadłam po 4 godzinach historii... Eh...
Lepiej Was nie dołować
Teraz piję kawę z koktajlem kokosowym i zaraz biorę się do nauki... :-(
Was jak zwykle zostawiam z inspiro - motywacjami hehe
Miłego Dnia / ADA






 

 
Hej Hej po raz kolejny
Boże jak ja dawno tak często nie pisałam.
Przyznaję bez bicia nie ćwiczyłam jeszcze ale właśnie przygotowując dla Was kolejna dawkę motywacji i inspiracji, nabrałam powera!!! TRZYMAJCIE ZA MNIE KCIUKI
Miłego wieczoru /ADA
  • awatar Raabiosa: Proszę ! zagosuj jak mozesz ;** http://www.photoblog.pl/hgkinaa/166087682
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tak na miłe popołudnie parę inspiracji i motywacji.
Ja za moment wychodzę do koleżanki na kawkę a później oczywiscie ćwiczonka )
Miłego Dnia / ADA





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Zapraszam wszystkich !
http://paryz1995.pinger.pl

Zawsze uwielbialam braz udzial w konkursach i teraz sama postanowilam zrobic pierwszy, malutki

Jedyne co musicie zrobic to:
1. Dodac mnie do obserwowanych
2. Napisac pod tym postem "biore udzial"
3. Wstawic ta notke na swojego bloga

Rozdanie 5-10 kwietnia.
Do wygrania:
-moje ulubione kolory do paznokci -Essie
-blyszczyk h&m, szminka Revelon
-Cienie do powiek: channel, laura mercier
-body spray
-Bielizna Victoria Secret
-Candle (moj ulubiony zapach)
-ksiazka, ktora ostatnio czytalam i uwielbiam "
 

 

Dziś mogłyście podziwiać moją (małą) przemianę - ten to jeszcze nie widział dostępna jest w poście poniżej
Jak Wam minął dzień? Bo mi pochmurnie :-(
Nie miałam na nic ochoty,mogłam tylko spać.
Ale czasu nie ma na opierdzielanie się. Zmotywowałam się i poćwiczyłam troszeczkę. Zrobiłam dziś : MEL B- Trening Brzucha, Nóg, Pośladków i Tiffany Czyli ok 45 minutek.
PAMIĘTAJ TWOJE CIAŁO MOŻE WIĘCEJ NIŻ PODPOWIADA CI UMYSŁ!!!
Zostawiam Was z outfitem i inspiracjami motywacjami itp.
Miłego wieczoru /ADA
P.S.Ja za moment zapominam o diecie-murzynek piecze się w piekarniku
 

 
Jeszcze daleko do ideału i szczuplej figury ale jakoś dam radę...
Mam problem z górnymi częściami ud, ale powtarzam jakoś dam radę. Najważniejsze jest to by w siebie wierzyć
Miłego / ADA
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Spóźnione dzień dobry!!
Jaka u Was pogoda? Bo u mnie nie za ciekawa
Zaraz biorę się za ćwiczenia, choć mi się bardzo nie chce. ALE TRZEBA!! Później może jakaś książka i porządki. Nie wiem... Jutro dzień zaczynam od dodatkowego angielskiego ponieważ od poniedziałku do środy nie chodzę do szkoły bo mam rekolekcje...
Życzę Wam mile i leniwie spędzonej niedzieli. / ADA






 

 

Tak na szybko, na dobranoc , parę motywacji i inspiracji...
Miłego wieczoru i jutro takiej pięknej pogody jak dziś. /ADA
 

 
Dziś byłam na zakupach. Boże kiedyś miałam L, a teraz??? S/M !!!! Z przewagą S... Boże jestem prze szczęśliwa.... Ale co nie oznacza ,że się nie poddaje i przestaje ćwiczyć... o moich zakupach w następnym poście. P.S. POGODA NIEMOŻLIWIE PRZEPIĘKNA...
A teraz się szykuję i lecę na dłuuuuugi spacer
Zostawiam Was z motywacjami
























Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Hej Kochane!!
Dziś zawitała do nas kalendarzowa wiosna. Wczoraj już pogoda nam przypominała ,że nadchodzi ten oczekiwany dzień - dzień wiosny!!
Pogody nie da się opisać - jest bosko... Wszystkie okna otwarte, wietrzy się mieszkanko... Dzięki temu ,że mam bloki (osiedle) w lesie (praktycznie poza Łodzią) słyszę tylko szczekające psy, bawiące się dzieci oraz ćwierkanie ptaków. Mija pierwszy dzień wiosny a ja już się w niej zakochuje i chcę więcej
Ja niedawno wróciłam ze szkoły. Usiadłam sobie na balkonie (widzę pączki) słucham tych pięknych odgłosów wiosny, popijam kawę i piszę do Was. Za moment zaczynam ćwiczyć. Dziś nie będę biegać... Po ćwiczeniach mam angielski - 2h... Eh... Ale juto jestem omówiona z większą grupą koleżanek i robimy sobie parę rundek w okół mojego osiedla. Nie mogę się doczekać Teraz zostawiam Was z motywacjami, inspiracjami i zdrową żywnościom. :-)
!!!!Korzystajcie z tej pogody ile się da!!!!
Do następnego posta / ADA
 

 
Dziś pisałam ,że biegałam, lecz uznałam ,że to za mało i dziś zmęczyłam swój brzuch. Tzn. zrobiłam Mel B - ABS, trening brzucha i Tiffany. Po raz pierwszy zaczęłam robić rzeczy dla zaawansowanych... JESTEM Z SIEBIE DUMNA!!
Oczywiście na dobranoc zostawiam Was z motywacją
Miłego wieczoru / ADA

















 

 
Ja biegi mam zaliczone... A Wy?
Miłego i równie słonecznego jak u mnie popołudnia.




























 

 
Wczoraj minął tydzień 10 odkąd ćwiczę i odżywiam się racjonalnie...
Ćwiczę kiedy mam czas (co 2 dni). Ale zastanawiam się nad codziennymi treningami. Trzeba to spalić... Ale czas.... Cóż egzaminy mnie gonią... Ale od jutra się staram...!!! Może Wy też mi potowarzyszycie? Będziecie ćwiczyć razem ze mną? ZAPRASZAM!!
Wymiary PRZED:
brzuch-93
Tyłek-101
Uda-92
Piersi-91
Łydki-62
Talia-79
Wymiary PO:
brzuch-82
Tyłek-92
Uda-83
Piersi-89-90
Łydki-57
Talia-66-67
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Jak wasze ćwiczenia? Bo moje średnio dziś zaliczyłam tylko Mel B nogi i Tiffany... Ale ważne ,że jakiekolwiek ćwiczenie wykonałam... A teraz lecę na kąpiel w wielkiej pianie. Trzeba się zrelaksować...
Miłego wieczoru / ADA


























 

 
Hej kochane
Po raz pierwszy od dawna założyłam obcisłą sukienkę (ostatnio była złożona tylko do zdjęcia). Owszem po zdjęciach można założyć ,że się wyletniłam. Lecz nie. Miałam grube czarne rajstopy, ciężkie botki, skórę i inne. Lecz o zdjęciu przypomniało mi się już podczas rozbierania się Więc założyłam szybko inne buty i tyle
Dziś nie ćwiczyłam - brak czasu. Przed momencikiem włączyłam blender i zaczęłam miksować banany z płatkami owsianymi i mlekiem. Bomba!!! Jakoś pomaga mi z nieprzespanymi nocami. ZNÓW HISTORIA. To jest straszne. Zostawiam Was z moimi zdjęciami (jeżeli chodzi o figurę - wiem nie jest dobrze. Ale daje z siebie ile mogę ), oraz z inspiracjami - jak zawsze
Cóż zostaje mi życzyć Wam miłej nocki... /ADA


















  • awatar Gość: Superb pictures, the color and depth of the photos are breath-taking, they draw you in as though you are a component of the make-up. my website - http://journal-cinema.org/
  • awatar Obojetna: @WANTS TO BE SLIM.: Dziękuję miło to słyszeć. Ale będzie jeszcze lepiej :) Jestem dobrej myśli :)
  • awatar Obojetna: @Oli.......: Na prawdę było o dużo gorzej bo moja waga dochodziła do 69 kg nie raz, a mam 168cm i 16 lat. Więc dobrze nie było :/ A teraz? Weszło wszystko w nawyk. Jeżeli mam czas ćwiczę. A lepiej odżywiać się zdrowo z takiego założenie wyszłam. OK nie raz zjem coś słodkiego, ale jem więcej warzyw, płatki owsiane. Skurczył mi się żołądek - a kiedyś mogłam jeść na potęgę i się nie ruszałam. :/ Jestem trochę szczęśliwsza w tym ciele niż w poprzednim. Tylko ciągle mi mało. A jeżeli już jestem w połowie do mojego celu, to czemu mam rezygnować? Marzenie się spełniają. WSZYSTKO JEST MOŻLIWE TYLKO WŁAŚNIE TRZEBA CHCIEĆ. A MI PÓKI SIĘ BĘDZIE CHCIAŁO BĘDĘ PRÓBOWAŁA SPEŁNIĆ SWOJE MARZENIE - BYĆ SZCZUPŁA, ALE NIE JAK SZKIELETOR... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›